Update cookies preferences

TESTIMONIALS

Dorota i Rafał

Klinikę polecili nam znajomi. Określili to enigmatycznie i z uśmiechem – będziecie bardzo zadowoleni. Mieliśmy wątpliwości ,czy warto jechać tak daleko i czego jeszcze możemy się spodziewać po 8 latach małżeństwa i 6 latach bezowocnych prób.

Przeważyła pierwsza rozmowa z dr. Najdeckim i to po polsku. Długo zastanawialiśmy się czy pojechać do nich 2-3 razy na krótko czy na dłużej i jak to zorganizować. Polecili nam swoją firmę partnerską firstclassgreece.com , stwierdzając “ oni wszystko zorganizują “.I rzeczywiście tak się stało. Ci młodzi ludzie szybko nas przekonali mówiąc “ kochani zróbcie sobie tez wakacje “ I tak pojechaliśmy do Grecji prawie na trzy tygodnie. Mówiąc szczerze, zmęczeni wieloletnim leczeniem nie mieliśmy najlepszych przeczuć i nastroju.

Pierwsza niespodzianka oczekiwała właśnie na mnie i to juz na lotnisku w Salonikach. Czekał tam na nas młody człowiek , Michał z firstclassgreece uśmiechnięty i z dwoma buteleczkami zimnej wody.Pojechaliśmy prosto do Kliniki , piękny nowoczesny budynek w ładnej okolicy , zrobił na nas wrażenie. Spięci i zdenerwowani weszliśmy do środka a tam zamiast sztywnej poczekalni ,pachnąca kawa i bułeczki. Wciągu 5 minut poznaliśmy chyba cały personel. Kalejdoskop imion, twarzy a wszyscy radośni i uśmiechnięci jakby przyjechała księżna Kate z wizytą, a nie Dorota z Wrocławia. Przedstawiono nam odpowiedzialną za nasze leczenie grupę, ustaliliśmy wszystkie szczegóły, zostałam zbadana, a potem drugi z lekarzy dr.Papanikolau powiedział do mojego męża “ no to teraz  kontynuujcie swoje fertility vacations” .Pojechaliśmy do miejscowości Afitos. Poczuliśmy się jak na wakacjach.Po prostu nie można było poczuć się inaczej Piękna zbudowana z kamienia wioska ,przypominająca wyspiarskie krajobrazy i pomimo dopiero nadchodzącego sezonu już pełna turystów, spowodowała błyskawiczny re-start mojego zestresowanego mózgu.Mały bardzo osobisty hotelik , basen ,świetna kuchnia i dni przeleciały bardzo szybko. Mieliśmy dwie wizyty w Klinice , przyjeżdżał po nas Apostolis , osobisty taksiarz Assisting. Wyniki badań przychodziły po południu ,mailem z dokładnym programem brania leków, zawsze dzwoniła też Eleytheria , szefowa pytając czy wszystko zrozumiałam. Wszystko poszło dobrze ,a na pobranie komórek pojechałam już tak opalona i pijana tym lenistwem ,że czekałam tylko aż się skończy żeby wrócić nad swój basen. Anestezjolog podziwiała moją opaleniznę , znowu pełno radości i śmiechu ale wszystko perfekcyjnie zorganizowane i kontrolowane – polecono mi włożyć moją osobistą kartę magnetyczną do czytnika na sali operacyjnej – podobno bez niej nic nie działa. Byłam w wielu klinikach ale tak perfekcyjnego otoczenia nigdzie nie widziałam.

Po pobraniu ten okres 5 dni oczekiwania czy komórki się dzielą , czy nie to był dla mnie zawsze jakiś koszmar. A tu to był show dziewczyn z Embriologii. Co dzień rano mail ze specjalną oceną i zdjęciami zarodków  od Petrulai ,serduszka od mojej dedykowanej położnej Fei, a wieczorem telefon od Elewtherii i FaceTime od Evi szefowej embriologii , która w końcu powiedziała Rafalowi “ macie cztery cudne blastocysty ,przyjeżdżajcie jutro na transfer”.

Tego następnego dnia nie zapomnę do końca życia. Na sali zabiegowej był wielki monitor , a na nim live video-moje własne blastocysty prawie poruszające się , a wszyscy przy tym krzyczeli i się przekomarzali jakie są piękne , i jakie piękne dzieci z nich wyrosną.Najbardziej wzruszył mnie dr.Robert ,który powiedział “Dorota patrz ,jesteś jedną z niewielu osób na tym świecie , które widziały własne blastocysty przed zagnieżdżeniem. Po zabiegu , polecił mi “ a teraz czuj się bardzo, bardzo w ciąży “ To było słodkie i wzruszające ale zarazem silne i przekonujące.I ja doktorka posłuchałam , siedzę teraz w ciepłych kapciach w zimnym Wrocławiu i czuję się bardzo, bardzo w ciąży.

Ale to najlepsze zostawiłam wam na koniec. Wczoraj Rafał, który pracuje w korporacji wrócił już o szóstej , czyli wcześniej do domu.Wszedł i jedną ręką zza pleców wyciągnął butelkę greckiego wina ,mówiąc że to właśnie polecił mu dr.Papanikolau ,a drugą cudowny bukiet kwiatów , dla mnie.Uśmiechnął się czarująco i powiedział “ wiesz kochanie ,Evi powiedziała ,że mogą być dziewczynki więc co byś powiedziała na imiona ,na przykład Zoe i Afrodyta aby uczcić tą Grecką przygodę ? No i co robi dziewczyna , która słucha takiego wyznania ? Po prostu płacze. Więc ja płaczę od wczoraj , ale ze szczęścia kochane Assisting. Pojechałam do Grecji niedowierzając , a czyż bym naprawdę wróciła z Afrodytką.

 

Obiecaliście nam fertility  vacations ,a, zafundowaliście nam drugi ,ale ten najprawdziwszy i najważniejszy miodowy miesiąc.Czuję się szczęśliwa i być może w ciąży. I już teraz jestem pewna że ja mu tą dziewczynkę kiedyś urodzę. A to wszystko dzięki wam ,kochani, dzięki temu że spotkałam takich wspaniałych ludzi bez kompleksów, którzy nie muszą nikomu udowadniać ,że wiedzą co robić i potrafią zarażać właśnie tą wiarą. Rozmawialiśmy z Rafałem juz kilka razy ,zastanawiając się co było u was takiego niezwykłego i co nas tak bardzo zaczarowało.Oprócz wspaniałej  infrastruktury to chyba ten wasz ciepły , przekonujący , profesjonalny zespół ludzi , którzy robią wrażenie jakby każdy pacjent był tym jedynym i najważniejszym.

Całujemy Was mocno i życzymy tylko dalszych sukcesów.

Dorota i Rafał, Wrocław maj 2017

PS. Na 5 gwiazdek, my dajemy wam 10.

Couple_pl_assisting

Share this post

Espa